Do 2013 roku w regionie mają powstać dwie ogromne spalarnie śmieci. - Już teraz trzeba zacząć przekonywać ludzi, że taki zakład za oknem to nic groźnego - alarmują specjaliści, którzy obawiają się, że protesty mogą przekreślić plany.
Nowo otwarta spalarnia w gliwickim Centrum Onkologii to duma dyrektora. Wokół szpitalne oddziały, trochę dalej eleganckie wille. Ale nikt nawet nie myśli o tym, żeby protestować przeciwko kominowi, z którego ledwo dymi. To najnowsza technologia. Trafiają tu odpady szpitalne nie tylko od nas, ale z prawie 400 gabinetów lekarskich w całym województwie. To co wylatuje z komina, nie przekracza nawet 10 proc. dopuszczalnych norm - nie może się nachwalić Antoni Galwas, dyrektor ds. administracyjno-technicznych Centrum Onkologii w Gliwicach.