Aktualności
Skip portletPortlet Menu
2017-04-28 In-house w Gdańsku


Gdańskie Usługi Komunalne to nowa spółka, która od 1 kwietnia 2018 r. będzie odbierała od mieszkańców Gdańska odpady komunalne z jednego z sektorów zamieszkałego przez 80 tys. osób. Władze Gdańska powołały ją w myśl Prawa zamówień publicznych, rezygnując tym samym z ogłaszania przetargu w wyniku zakończenia się w przyszłym roku umowy z dotychczasowym wykonawcą.
 
GUK obejmie obszar obsługiwany obecnie przez firmę Suez, która działa na terenie całego miasta. W przyszłości planowane jest przejmowanie usług odbioru odpadów w kolejnych sektorach. Decyzja taka została podjęta po analizie funkcjonowania obecnego systemu i pozwoliła na przekształcenie dotychczasowej spółki tj. Gdańskich Inwestycji Komunalnych z zachowaniem istniejącej infrastruktury oraz zatrudnionych osób.

Źródło: na podstawie Portal Komunalny 24.04.2017
2017-04-27 Coraz bliżej budowy pierwszych polskich farm wiatrowych na Bałtyku

Polenergia, polska spółka inwestująca w rozwój farm wiatrowych, która posiada siedem farm wiatrowych na lądzie uzyskała kolejną decyzję środowiskową od RDOŚ w Gdańsku dla drugiej już farmy wiatrowej, która również ma powstać na Bałtyku. Obie farmy mają posiadać łącznie 120 turbin o mocy 1200 MW i będą największymi elektrowniami wiatrowymi w Polsce.


Jak wynika z dokonanych w styczniu br. pomiarów, na Bałtyku panują bardzo dobre warunki wietrzne zapewniające siłę wiatru na poziomie 9 - 10 m/s. co pozwoli na efektywne wykorzystanie energii oraz mniejsze zużywanie się urządzeń. Farmy będą zlokalizowane na północ od linii brzegowej, w odległości - jedna 37 km, druga 23 km od brzegu. Przewiduje się, że prace budowlane mogłyby rozpocząć się najwcześniej w 2019 roku a Rozpoczęcie prac budowlanych ma nastąpić po uzyskaniu pozwolenia na budowę najwcześniej w 2019 roku. Wysokość wiatraków ma wynosić maksymalnie 300 m.



Źródło: na podstawie Rynek Infrastruktury 24.04.2017

2017-04-26 Poziomy recyklingu w górę? Ministerstwo Środowiska pracuje nad zmianą prawa


Ministerstwo Środowiska stoi na stanowisku, że surowce jakie mieszkańcy przekazują do punktów skupu są odpadami komunalnymi i można je zaliczyć do masy wchodzącej w skład poziomów recyklingu. To znacznie poprawi nam statystyki i tym samym zbliży nas do wywiązania się z unijnych zobowiązań. Jest to w zasadzie zabieg formalny, jednak MŚ pracuje już nad zmianami.


Przykładem świadczącym za takim rozwiązaniem może być Zielona Góra, gdzie taka zasada obowiązuje już od dwóch lat. Punkty skupu zostały tam uznane jako PSZOK-i pomocnicze i składają odpowiednie raporty o ilościach zebranych surowców. Taki sposób liczenia przyniósł efekty w postaci wzrostu norm odzysku w 2015 roku aż o 50 proc. Taka zmiana w skali całego kraju przyniesie poprawę statystyk ale nie można zapominać, że w całym systemie istotne powinno być dążenie do jego poprawy poprzez propagowanie segregacji u źródła i lepszej kontroli firm recyklingowych.



Źródło: na podstawie Portal Samorządowy 21.04.2017
2017-04-24 Zgłoś się do XVIII edycji Konkursu o Puchar Recyklingu!


Konkurs o Puchar Recyklingu to przedsięwzięcie, które od wielu lat cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Swój udział zgłaszać mogą odpowiednio: urzędy gmin i starostwa powiatowe, związki i porozumienia międzygminne, zakłady gospodarki komunalnej, sortownie, RIPOKi, szkoły, organizacje ekologiczne, parki narodowe i krajobrazowe, centra edukacji ekologicznej.
 

Zadaniem uczestników jest wypełnienie formularzy szczegółowych on-line o dane dotyczące mas, zbiórki, zagospodarowania odpadów, a także działań edukacyjnych.


Wiesz, jak właściwie postępować z odpadami? Nie czekaj, weź udział w Konkursie i wygraj Puchar Recyklingu!


Nagrodami głównymi w Konkursie są Puchary Recyklingu przyznawane w trzech kategoriach: Gmina Recyklingu, Edukacja Recyklingowa, Lider Recyklingu, podczas Gali ENVICON. Zgłoszenia oceniane są w sposób kompleksowy za zbiórkę wszystkich frakcji odpadów. W przypadku kategorii „Edukacja Recyklingowa” ocenie podlegają działania edukacyjne prowadzone w zakresie selektywnej zbiórki odpadów. Dodatkowo przez partnerów przedsięwzięcia przyznawane są statuetki w kategoriach frakcyjnych oraz nagrody finansowe, które wręczane są podczas uroczystego Finału towarzyszącemu Targom POL-ECO-SYSTEM.


Konkurs o Puchar Recyklingu to nie tylko rywalizacja między podmiotami wykazujących efekty prowadzonych przez siebie działań edukacyjnych i selektywnej zbiórki, ale także okazja do spotkań, merytorycznych dyskusji oraz wymiany doświadczeń, dotyczących gospodarki odpadami i recyklingu w Polsce. W Konkursie wyłaniane są podmioty prowadzące najskuteczniejszą selektywną zbiórkę odpadów u źródła, a także szeroką edukację ekologiczną. Jest to Konkurs wyjątkowy, bowiem oprócz docenienia podmiotów, które wyróżniają się swoją działalnością, ma również olbrzymi walor edukacyjny. W ramach zeszłorocznej edycji zorganizowano m.in. spotkania, debaty branżowe, konferencje, konkursy edukacyjne, wystawy oraz warsztaty. Konkurs o Puchar Recyklingu uzyskał wsparcie od ponad 30 partnerów, takich jak Ministerstwo Środowiska, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, Polska Izba Ekologii, oraz Związek Miast polskich i  Związek Gmin Wiejskich RP – zaznacza Magdalena Dutka, prezes Zarządu firmy Abrys, organizatora Konkursu.


Zeszłoroczna edycja Konkursu, w odświeżonej formule okazała się sukcesem. Uwzględniając kategorie główne oraz frakcyjne odnotowaliśmy blisko 700 zgłoszeń! Czy w tym roku uda nam się pobić ten wynik?


Zgłoszenia przyjmujemy do 31 maja br.



Formularz zgłoszeniowy oraz Regulamin Konkursu dostępny na stronach:

http://www.abrys.pl/wydawnictwa/konkursy/puchar-recyklingu/

http://www.pucharrecyklingu.pl/




Źródło: ABRYS Sp. z o.o. 21.04.2017
2017-04-20 Inwestycje w farmy wiatrowe na Bałtyku mogą wynieść kilkadziesiąt miliardów złotych


Aukcje energii to szansa dla technologi, które nie mogły rozwinąć się w poprzednim systemie opartym na zielonych certyfikatach. Jedną z nich jest morska energetyka wiatrowa, która jest relatywnie stabilnym źródłem zielonej energii. Inwestycje w ten sektor wymagają jednak czasu i kapitału. Branża czeka na przejrzyste deklaracje rządzących dotyczące morskiej energetyki wiatrowej. Ekonomiści szacują, że ulokowanie 6 GW energii w farmach wiatrowych na Bałtyku przełożyłoby się na inwestycje warte około 60 mld zł.
 

Nowy system wsparcia dla energetyki odnawialnej, w którym rząd dyktuje wolumeny i kierunki rozwoju, daje szansę na rozwój technologii, które do tej pory nie były aż tak konkurencyjne i które nie broniły się finansowo przy założeniach systemu wsparcia obowiązującego wcześniej, opartego na zielonych certyfikatach – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Paweł Puacz, radca prawny w Kancelarii Clifford Chance, zajmujący się praktyką energetyczną i prawem ochrony środowiska.


Poprzedni system wsparcia produkcji zielonej energii oparty był na tzw. zielonych certyfikatach, czyli świadectwach potwierdzających pochodzenie energii ze źródeł odnawialnych, wprowadzonych ustawą z 1997 roku. W czerwcu ubiegłego roku Sejm przyjął nową ustawę o odnawialnych źródłach energii, która wprowadziła model aukcyjny. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki wyłania w nich przedsiębiorców, którzy zaoferują określoną ilość zielonej energii po najniższej cenie. Aukcje, z których pierwsza odbyła się w grudniu, mają być przeprowadzane co najmniej raz do roku.

System aukcyjny, który zakłada, że podmioty wiedzą, kiedy, o co i na jakich zasadach będą rywalizować, pozwala realizować im takie projekty, które są dużo bardziej kapitałochłonne, zdecydowanie większe i bazują na technologii, która wymaga dłuższego okresu przygotowania – ocenia Paweł Puacz.


Zdaniem radcy prawnego z kancelarii Clifford Chance w obecnym systemie wiele projektów energetyki wiatrowej na lądzie zostanie prawdopodobnie zablokowanych. Pojawiła się jednak szansa, aby ta moc została uruchomiona i przeznaczona na projekty energetyki morskiej, której jednocześnie oferują większą przewidywalność i stabilność dla systemu energetycznego.

To jest jedną z największych bolączek ministra energii i operatorów systemowych. Polskiej energetyce odnawialnej wytyka się, że jest niestabilna i rozregulowuje cały system. Morska energetyka wiatrowa, mówiąc wprost, kręci się dłużej i jest bardziej przewidywalną technologią, co jest bardziej korzystne z punktu widzenia tego systemu – mówi Paweł Puacz.

Problemem, który utrudnia rozwój morskiej energetyki wiatrowej, pozostaje brak jasnych regulacji i odgórnych deklaracji co do zmian ukierunkowanych na wsparcie tego sektora.

Sektor jest gotowy, aby inwestować i wchodzić w kolejne projekty, natomiast na tę chwilę nie ma wyraźniej deklaracji rządu, czy będzie wspierał tę technologię i jakie ewentualne zmiany prawne zostaną wprowadzone, aby poprawić tych kilka mankamentów regulacyjnych, z którymi borykają się obecnie deweloperzy i inwestorzy – mówi Paweł Puacz.


Jednym z głównych oczekiwań dotyczących morskiej energetyki wiatrowej jest zwiększenie przewidywalności dla tego sektora i wyznaczenie ram czasowych, w których konkretne projekty mogłyby wystartować po wsparcie i je uzyskać. W obecnym modelu z roku na rok wiadomo, kiedy będzie organizowana aukcja i  jaki wolumen energii będzie zaoferowany w ramach danej aukcji. Tym samym wiadomo również, jakie projekty mają szansę realizacji i będą mogły startować po wsparcie. Projekty związane z morską energetyką wiatrową wymagają natomiast dłuższej perspektywy czasowej i dłuższych przygotowań.

Inwestorzy mają problem z wydaniem dziesiątek milionów złotych na proces deweloperski i zdobycie odpowiednich pozwoleń, nie mając perspektywy i nie wiedząc de facto, kiedy te projekty będą mogły uzyskać wsparcie umożliwiające ich realizację – mówi Paweł Puacz.

Widzimy wielu nowych inwestorów i instytucji angażujących się w morską energetykę wiatrową. W przeszłości tym segmentem interesowały się głównie podmioty państwowe, teraz częściej angażują się inwestorzy instytucjonalni, fundusze emerytalne i towarzystwa ubezpieczeniowe. Jest również duże zainteresowanie ze strony instytucji finansowych. W ostatnich 10 latach dokonaliśmy dużego postępu, a przyszłość też wygląda obiecująco – mówi dr Florian Mahler, partner w kancelarii Clifford Chance.


Jak wynika z szacunków McKinsey & Company, potencjał morskiej energetyki wiatrowej w Polsce sięga około 6 GW mocy.

Ekonomiści wyliczają, że zrealizowanie ambitnego planu, który zakłada 6 GW energii w projektach na morzu w ciągu nadchodzących 15 lat, oznacza, że poziom inwestycji w tym sektorze może osiągnąć kwotę 60 mld zł. Faktycznie są to inwestycje kapitałochłonne, oparte na bardzo nowoczesnej technologii. Na tym sektorze mogliby zarabiać zarówno producenci stali, dostawcy usług, serwisanci, jak i właściciele know-how oraz technologii – mówi Paweł Puacz.

Polska ma wielki potencjał. Macie dostęp do europejskiego know-how w tym zakresie. Jesteście blisko Niemiec, Wielkiej Brytanii, Holandii, Danii i z ich doświadczeń możecie korzystać, by stworzyć odpowiednie warunki  prawne, które będą przyciągać inwestorów, a także zagwarantują, że polska gospodarka skorzysta na rozwoju morskich farm wiatrowych. To będzie największe wyzwanie – mówi  dr Florian Mahler.


Zdaniem branżowych ekspertów rozwój energetyki wiatrowej na Bałtyku stworzyłby szansę rozwoju dla mniejszych portów położonych na wybrzeżu oraz przemysłu stoczniowego. Obecnie w tym sektorze prowadzi już działalność kilkanaście polskich firm, które z braku popytu na krajowym rynku współpracują głównie z zagranicznymi partnerami i eksportują większość swoich produktów i usług. Rozwój morskiej energetyki w Polsce mógłby odwrócić sytuację.

Przemysł stoczniowy jest wskazywany jako ten, który potencjalnie mógłby najbardziej skorzystać na rozwoju morskiej energetyki wiatrowej. Mówi się, że ten sektor może się rozwijać u nas, lokalnie. Jest gros polskich firm, które już teraz żyją z tego sektora, ich fabryki i montownie są w Polsce, ale na tą chwilę eksportują większość swoich usług za granicę – mówi Paweł Puacz.



Źródło: Agencja Informacyjna NEWSERIA 19.04.2017
 
 
 
 
Copyright © 2008 ZETO S.A. w Poznaniu